poniedziałek, 8 maja 2017

Miniaturka Sivee

 Szczerze nigdy nie pomyślałabym o paringu Simon + Vee, ale mój przyjaciel bardzo prosił bym taką napisała. W sumie łatwo się ją pisało, mam nadzieję, że V. mnie nie zabije. 


 Przez drzwi kawiarni przeszła dwudziestoośmioletnia brunetka. Zamówiła korzenną herbatę i stanęła z boku, czekając na zamówienie. Stukała coś w swoim telefonie, zapewne umawiała się ze swoimi przyjaciółmi na imprezę roku w willi Shane. Ale to tylko moje domysły, nie przejmujcie się nimi. Chwilę później odebrała swoje zamówienie i wyszła na dwór. Po kilku krokach usłyszała swoje imię i się odwróciła. Przed nią stał Simon, jej przyjaciel. Vee nie mogła sobie przypomnieć kiedy ostatni raz się widzieli. Ich kontakt zepsuł się na pierwszym roku studiów, dziewczyna wybrała Yale, a chłopak został w Nowym Jorku, aby uczyć się na Columbi.